Szukaj na tym blogu

czwartek, 8 kwietnia 2010

...na Browarową ,gdzieś się urodziła .

Stefka nie ma od moich imienin!
Mógłby przyjść ,bo nie mam z kim rozmawiać !Cały dzień milczę !
Grób Rebego znalazłem.I grób jego córki też,zupełnie przypadkowo.
Szybko uciekamy z tego świata !
Niedługo powiem-sam dla siebie -o moich kochanych rodzicach i innych ludziach z naszego miasteczka .
Najciejawsze nazwisko to Anna Ciszewska ,która odbierała porody.Przeważnie w domach ,dopóki nie zbudowano "porodówki" na Kolejowej.
Miałem 8 lat.W majowy dzień w domu zrobiło się jakieś zamieszanie.Ciotka Sefka powiedziała do mnie tak :Będziesz chodził wokół niemieckiego kościoła i na Browarowej.Twoja mama urodzi dziś dziecko.
Ale mnie zaskoczyła !
Po kilku godzinach zawołała mnie ciotka Sefka do domu.Masz siostrę !
A mama leżał w łózku jak nieżywa .Dziecko obok.
Od tamtej chwili jest nas dwoje.Ba,ale siostra mieszka daleko stąd.Listów ode mnie nie otrzymuje ,bo nie dochodzą !
Koniec świata !
Dobrze ,że ja mieszkam w środku ojczyzny.Do mnie to nawet listy przychodzą z zagranicy ,ze Szwajcarii,Włoch,Szkocji...
Rebe pisać nie umiał,wiec nie napisze !
Ale Harry to umiał !
I ryby też łowił ! Najwieksze na świecie .
Harry ,ech ,mógłbyś dio mnie napisać i nakleić mi ładny znaczek !
Siostro moja ,przyjedź w lato,ugotuję Ci garnek zupy i usmażę dwa schabowe !
Przyjedź ,bo czs mój sie zbliża,nadjedzie ekspres z tamtego świata .
Lubię Cię siostro,ale Ty nie zaniedbujesz.Tyle lat mija a nie przyjedziesz do miasteczka ,na Browarową,gdzieś się urodziła !
Remiz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz