Popołudnie.
Po podwieczorku.
Był Stefan.Opowiedział wiele ciekawych ,lokalnych wydarzeń.
Jego żona niby chce iść na spacer ,ale godziny mijają ,a ona nie idzie !
Jedliśmy tort z "Maryśki" i sernik upieczony przez żonę -oczywiście moją !
Synowie z Australii nie dzwonili,a chciałbym !
Zbliża się mój ból głowy !
Tramalek ?
Jutro do kościoła na 9.00.Rano są resurekcje, ale i ludzi jest dużo !
Na szpaltach portali internetowych ciągłe ataki na kościół.
Mam ich w nosie!Kocioł Mefista kipi od gorącej smoły !
Starczy!
Jasiu,nie lubisz dużo czytać ,ja to wiem !
Jesz płatki owsiane na kolację ?
Ja lubię płatki!
Mowiliśmy na nie,tu na Pomorzu,aferfloki.-Ładnie ?
Pausa
sobota, 3 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz