Był to rajd do Kowalewa i drogą przez Chełmonie do Golubia .
Drogi polne i leśne są suche i można jechać bez trudu !
Dokuczał trochę zimny wiatr z zachodu.
Zawsze najgorzej jest na wolnych przestrzeniach,a w tym wypadku po opuszczeniu terenu Oszczywilka.
W Kowalewie kupiłem w aptece Pyralgin,bo bolały mnie oskrzela ,ale do domu nie wycofałem się !Gdy w Kowalewie przejeżdżam koło nowo zbudowanego gimnazjum,to myślę po co im taki wielki gmach ?
Czy w tej wsi-bo to przecież nie jest miasto-nie ma praw miejskich-jest tyle młodzieży ?
Założę się,że nie !
Przy szkole- aż do szosy po której jechałem -ogrodzone wysoką siatką boisko sportowe .
A w Chełomoniu pogrzeb,nabożeństwo w kościele,przy kościele autobus dla gości pogrzebowych.Za sklepem dwóch pijaczków przy piwie .Będą pić do zamknięcia sklepu !
Tyle !
Nie ma jeszcze zieleni !