Szukaj na tym blogu

piątek, 7 października 2011

WierszKowal

https://www.google.com/bookmarks/mark?sig=HQc-2ZFu0p74ESWumRG5IA&hl=en&btnA
t e k s ti n t e r p r e t a c j a
Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło.
Wiersz jest sonetem. Ta bezkształtna masa jest drogocenna, bowiem dotyczy wnętrza człowieka. Podmiot zakłada, iż są w nas rzeczy dobre i wartościowe. Znajdują się gdzieś w głębi duszy i są porównane do wulkanu. Ten wyrzuca je lub może wyrzucić jak lawę. Podmiot rzuca je na stalowe kowadło, personifikuje je, nadając im cechy przedmiotów, stali, żelaza.
Grzmotem młota w nią walę w radosnej otusze,
Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne,
Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę,
Serce hartowne, mężne, serce dumne, silne.
Młotem kowalskim wali w nie, w ową masę. Czyni tak, ponieważ chce ukształtować z niej/nich serce. Jest to metafora czegoś wartościowego, ważnego dla człowieka, najważniejsze. Będzie ono (epitety) hartowne, mężne, dumne i silne – słowem, nic tegoserca nie będzie w stanie zatrzymać, złamać, będzie pracowało dla dobra jego organizmu.
Lecz gdy ulegniesz, serce, pod młota żelazem,
Gdy pękniesz, przeciw ciosom stali nieodporne:
W pył cię rozbiją pięści mej gromy potworne!
Serce to również zostaje uosobione,spersonifikowane. Poeta zwraca się do niego z ostrzeżeniem, że jeśli okaże się słabe, to on może położyć je znowu na kowadle i wówczas zostanie zniszczone. Rozbiją je młot i pięści kowala.
Bo lepiej giń, zmiażdżone cyklopowym razem,
Niżbyś żyć miało własną słabością przeklęte,
Rysą chorej niemocy skażone, pęknięte.
Tutaj wyjaśnia, dlaczego i kiedy dojdzie do zniszczenia serca: gdy będzie słabe. Bo lepiej nie istnieć niż być słabym, pękniętym, skażonym..


t e k s ti n t e r p r e t a c j a
Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło.
Wiersz jest sonetem. Ta bezkształtna masa jest drogocenna, bowiem dotyczy wnętrza człowieka. Podmiot zakłada, iż są w nas rzeczy dobre i wartościowe. Znajdują się gdzieś w głębi duszy i są porównane do wulkanu. Ten wyrzuca je lub może wyrzucić jak lawę. Podmiot rzuca je na stalowe kowadło, personifikuje je, nadając im cechy przedmiotów, stali, żelaza.
Grzmotem młota w nią walę w radosnej otusze,
Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne,
Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę,
Serce hartowne, mężne, serce dumne, silne.
Młotem kowalskim wali w nie, w ową masę. Czyni tak, ponieważ chce ukształtować z niej/nich serce. Jest to metafora czegoś wartościowego, ważnego dla człowieka, najważniejsze. Będzie ono (epitety) hartowne, mężne, dumne i silne – słowem, nic tegoserca nie będzie w stanie zatrzymać, złamać, będzie pracowało dla dobra jego organizmu.
Lecz gdy ulegniesz, serce, pod młota żelazem,
Gdy pękniesz, przeciw ciosom stali nieodporne:
W pył cię rozbiją pięści mej gromy potworne!
Serce to również zostaje uosobione,spersonifikowane. Poeta zwraca się do niego z ostrzeżeniem, że jeśli okaże się słabe, to on może położyć je znowu na kowadle i wówczas zostanie zniszczone. Rozbiją je młot i pięści kowala.
Bo lepiej giń, zmiażdżone cyklopowym razem,
Niżbyś żyć miało własną słabością przeklęte,
Rysą chorej niemocy skażone, pęknięte.
Tutaj wyjaśnia, dlaczego i kiedy dojdzie do zniszczenia serca: gdy będzie słabe. Bo lepiej nie istnieć niż być słabym, pękniętym, skażonym..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz