Wczoraj ,wtorek ,30 marca pojechałem rowerem do cieszyn-sklep,potem w prawo na żwirownię Radziki i w prawo na Konstancjewo .
Po drodze spotkałem kominiarza Zimińskiego ,iedyś z Wrock teraz z Cieszyn.
Krzyknął z motoru:Dzień dobry panie Rysiu !
Krzyknął z motoru:Dzień dobry panie Rysiu !
Ok !
Wiatr zachodni wieje bez przerwy i strasznie chłodzi !
A mam przecież niezgorszy katar !
Wieczorem nie podszedłem do telefonu stacjonarnego,bo już spałem!
Zapomniałem,ze na taki znak mam podejść do telefonu!
Byłem zaspany !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz